Podczas wycieczki w ramach projektu Jedno Miasto Trzy Kultury, jedna z pań, nazwijmy ją umownie „Lisią Mamą” zwróciła moją uwagę na leżącą obok płotu płytę z lastryko. Poinformowała, że ktoś przerzucił ją z czynnej części nekropolii na stronę parku.

 

 

Informacja z miejsca wydała się intrygująca. Dziś korzystając z wolnej chwili udałem się na ulicę Cechową. Trawa w parku była równo przycięta. Pozwoliło to na wykonanie zdjęć betonowej ramy nieistniejącego grobu rodzinnego, oraz podstawy pod pomnik. Jednak celem mojej wyprawy było zgłoszenie „Lisiej Mamy” Faktycznie obok płotu leżał nagrobek, lekko wyszczerbiony w górnej części. Po odwróceniu okazało się że zachowała się cała inskrypcja pisana gotykiem. Co prawda czas usunął farbę, ale przy odpowiednim położeniu dało się odczytać datę narodzin 1855, oraz śmierci 1926. Tablica należała do kobiety o imieniu Wilhelmina. Kiedy odczytamy cały tekst poinformujemy o tym naszych czytelników.

Akcja zabezpieczenia tablicy nagrobnej przebiegła sprawnie. Chociaż jej ciężar był sporym wyzwaniem. Daliśmy radę. Dziękuję Oskarowi i Annie za asekurację i pomoc.

Amon (SMSF)

Niecodzienne odkrycie w Starym Fordonie
Udostępnij...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone
Tagi:        
Stowarzyszenie Miłośnków Starego Fordonu
Left Menu Icon
Miłośnicy Starego Fordonu
Rozmiar
Kontrast